Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sukhothai. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sukhothai. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 listopada 2009

Ruin czesc trzecia, ostatnia

Dzis odczulam juz wyrazny przesyt ruin, odmowilam nawet wstepu do jednej z nich, posiedzialam sobie w cieniu i czytalam przewodnik. W nocy jade pociagiem do Chiang Mai, oby bylo chlodniej!! Zalaczam zdjecie, na ktorym widac, ze prawdziwa kobieta w kazdych okolicznosciach zadba o to, by rower pasowal kolorystycznie do sukienki i torebki :]











Obiecuje, ze przez jakis czas nie bedzie juz zdjec ruin!

PS 1: Tak, mozna dawac adres bloga znajomym.
PS 2: Apel do A. Drogie A. Znam Was zbyt wiele, zeby sie domyslic, ktora z Was zamieszcza komentarz.
PS 3: Bardzo dziekuje wszystkim Komentatorom, milo jest mi czuc Wasza obecnosc przy mnie!

sobota, 14 listopada 2009

Na rowerach jak damy

Od wczoraj jestesmy w Sukhothaju, czyli miescie Wschodzacego Szczescia. Jest tu jeszcze wiecej swiatyn niz w Ayutthayi i podobaja nam sie chyba bardziej - dzis zwiedzilysmy na rowerach strefe centralna parku historycznego i jest to faktycznie park, byly stawy, fosy, trawniki, no i oczywiscie calkiem sporo swiatyn. Dlaczego jak damy? Ano dlatego, ze oddalysmy do prania praktycznie wszystkie ubrania i dzis zadawalysmy szyku w sukienkach.

W Sukhothayu mieszkamy w przeuroczym 99 Guesthouse. Mamy dosc przestronny pokoj na pietrze tekowego domu, w pokoju zaslane snieznobialymi przescieradlami lozka, a w oknach powiewaja rownie biale zaslony. Dom nalezy do wyjatkowo sympatycznej (nawet jak na ten kraj usmiechow) Naa, ktora jest przewodnikiem, wynajmuje pokoje, uczy angielskiego, a w weekendy prowadzi zajecia na uniwersytecie. Naprawde kochana kobieta, a za pokoj placimy jedynie 150 batow!

Nadal okropnie goraco, choc moze troszke mniej niz w ciagu ostatnich kilku dni... Jutro w nocy ruszam do Chiang Mai, kilkaset kilometrow na polnoc, mam nadzieje, ze bedzie chlodniej. Zbliza sie moj kurs gotowania i pobyt w swiatyni!

Zalaczam jedynie zdjecia w poziomie, bo zasysam je prosto z aparatu i nie moge przekrecic tych pionowych ;)













Dzis udalo mi sie skopiowac fotki z aparatu na pendrive, oto wiec zdjecia w pionie: