Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ayutthaya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ayutthaya. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 listopada 2009

Rowerem przez wieki

Osiem i pol godziny pozniej, spedzonych w trzech autobusach, znalezlismy sie w Ayutthayi, dawnej stolicy Tajlandii. My, czyli Wasza unizona blogopisarka, Petra, Craig i Matthew z Australii. Mala dygresja: nie spodziewalam sie, ze po drodze z Suphaburi do Ayutthayi, wsrod pol ryzowych i palm kokosowych, zobacze dziesiatki bocianow!

Ayutthaya to miasto, w ktorym co chwila trafia sie na lepiej lub gorzej zachowane swiatynie, wraz z Petra zrobilysmy calodniowa runde po okolicy rowerami i byl to naprawde mily dzien, zdjecia ponizej, chyba w zasadzie bez komentarza... Moze tylko tyle powiem, ze naszym zdaniem warto odwiedzic trzy swiatynie: Wat Phra Sri Sanphet, Wat Ratchaburana i Wat Chaiwatthanaram.

Na razie zamieszczam zdjecia z nocnej wycieczki lodzia po Chao Phrayi:





A tak Ayutthaya wyglada za dnia:























Dodam jeszcze, ze na nocnym targu zjadlam przepyszne malze duszone w tajskich ziolach za jedyne 35 batow! I okazuje sie, ze proces azjatyzacji postepuje: po chwili zastanowienia uznalam, ze do malz nalezy zamowic miseczke ryzu :) Nastepny przystanek: Sukhothai.